„Przepraszam panią” – powiedziała Babcia Rose. „Muszę pani coś powiedzieć”.
Zauważyłem, że Tiffany nawet nie podniosła wzroku znad świecącego ekranu telefonu.
„Przestań mnie niepokoić” – warknęła Tiffany, przesuwając palcami po szkle.
„Pani, nie rozumie pani. Chcę, żeby pani na coś spojrzała” – spróbowała ponownie Babcia Rose, jej ton był spokojny.
„Jak śmiesz mi dokuczać? Zostaw mnie w spokoju!” – krzyknęła Tiffany, a jej głośny głos rozniósł się echem po całej kabinie.
“Muszę ci coś powiedzieć.”
Zobaczyłem, jak kilku pasażerów w sąsiednich rzędach odwróciło głowy, żeby na nich popatrzeć.
Ludzie z mojego rzędu i ja wstaliśmy, żeby zobaczyć, co było powodem tego zamieszania.
Moja babcia później opowiadała, że zwróciła się do mężczyzny siedzącego przy przejściu, pokazała mu, co widziała i powiedziała: „Ale ona naprawdę powinna posłuchać”.
Nie mogłem usłyszeć tej części, więc zostałem tam, gdzie byłem.
Widziałem, jak kilku pasażerów w sąsiednich rzędach odwróciło głowy.
„To dla twojego dobra, kochanie” – powiedziała głośniej babcia Rose, zachowując całkowity spokój w głosie.
„Nie interesują mnie twoje rady” – odparła Tiffany, a jej twarz poczerwieniała ze złości. „Nie interesują mnie twoje myśli, a już na pewno nie obchodzi mnie twoja obecność na tym pokładzie!”
„Jak sobie życzysz” – odpowiedziała babcia Rose, a jej oczy zabłysły.
„To dla twojego dobra, kochanie.”
„Chcę, żebyś zamknął usta” – powiedziała Tiffany, machając lekceważąco ręką.
„Tiffany, ona tylko próbuje ci w czymś pomóc” – mruknął mężczyzna w średnim wieku, odzywając się w końcu ze swojego miejsca przy przejściu.
„Nie pytałam cię o zdanie!” – warknęła Tiffany.
Po drugiej stronie przejścia mężczyzna w pogniecionej marynarce opuścił magazyn i wpatrywał się otwarcie. Kobieta dwa rzędy wyżej podniosła się z miejsca, żeby popatrzeć. Poczułem, jak cała kabina pochyla się w ich stronę, powoli skupiając uwagę.
“Nie pytałem cię o zdanie!”
Skrzywiłem się, gdy szepty wokół stawały się coraz głośniejsze. Zastanawiałem się, czy sam tam nie pójść.
Ale potem zobaczyłam, jak Babcia Rose nachyliła się do ucha Tiffany i powiedziała głośno: „Kochana, naprawdę musisz spojrzeć. Spódnica ci się zacięła. Wszyscy widzą. Jest schowana z tyłu bielizny modelującej”.
W kabinie zapadła cisza. Wszyscy się odwrócili.
Zastanawiałem się, czy sam tam nie pojechać.
Nikt z nas nie mógł oderwać wzroku, gdy Tiffany westchnęła, chwyciła swoją designerską torebkę i sięgnęła za siebie.
Gwałtownie wstała, jej palce natrafiły na pomarszczoną tkaninę i gładki panel uciskowy w miejscu, gdzie powinna być luźna pościel.
Spojrzała na swoje kolana i zobaczyła, że dół sukienki jest źle ułożony, zaciągnięty wysoko na jednym biodrze.
Nikt z nas nie mógł oderwać wzroku.
Tiffany rzuciła się, żeby to naprawić! Zamiast tego, w całym rzędzie pojawił się błysk jaskraworóżowych kropek!
Wtedy właśnie wyciągnięto telefony, a siedzący obok pasażerowie podnosili je jeden po drugim, aby nagrać jej zmagania, podczas gdy między przejściami rozlegał się śmiech.
„Cóż, moje starzejące się oczy z pewnością widziały absolutnie wszystko” – zażartowała babcia Rose, próbując, ale nie udawało jej się ukryć szerokiego, zadowolonego uśmiechu.
Tiffany rzuciła się, żeby to naprawić!
“Ruszajcie się! Ruszajcie się!” wrzasnęła Tiffany, zaciskając ręce za plecami i przepychając się w kierunku tylnej części kuchni.
Jej twarz zrobiła się cała czerwona jak burak ze wstydu!
Patrzyłem, jak biegnie w kierunku tyłu samolotu, a otaczający ją pasażerowie i ja śmialiśmy się histerycznie z jej niezwykle nieszczęśliwego losu.
Jej twarz zrobiła się cała czerwona jak burak!
Cheryl pospiesznie przebiegła przez przejście za Tiffany i zatrzymała się przy rzędzie mojej babci, chwytając się oparcia. Trzymała poduszkę, którą obiecała przynieść.
Później babcia Rose opowiedziała mi, że szepnęła: „Ona nie odważy się wyjść z tej łazienki do końca lotu!” i otarła łzę ze śmiechu.
Cheryl pospiesznie weszła na korytarz.