O 10:45 na przyjęciu z okazji ukończenia szkoły przez Darlę nie było już żadnych sprzedawców.
Przed północą zgłosiłem szeryfowi na numer alarmowy nieautoryzowanego komercyjnego wykorzystania mojej nieruchomości i skontaktowałem się z prawnikiem.
Następnie pojechałem do całodobowego sklepu z narzędziami.
Kupiłem jeden solidny zamek szyfrowy.
O czwartej rano następnego dnia pojechałem z powrotem nad jezioro.
I wymieniłem zamek.
CZĘŚĆ 2
Przed wschodem słońca ustawiłem składany stół na ganku.
Ułożyłem na nim cztery rzeczy.
Akt własności, na który widnieje moje nazwisko.
Wyciąg z karty kredytowej wykazujący nieautoryzowane obciążenia na kwotę 5800 USD.
Wydrukowany zrzut ekranu przypadkowego tekstu Darli.
I potwierdzenie, że wszyscy dostawcy zostali anulowani.
Potem usiadłem na starym składanym krześle wujka Clyde’a i czekałem.
O 6:30 przybyła Darla.
Wysiadła z samochodu, wioząc ozdoby, zobaczyła mnie siedzącego na ganku i zamarła.
„Co tu robisz?”
Wskazałem na stół.
“Czytać.”
Spojrzała na akt.
Następnie oświadczenie.
A potem jej własny tekst.
Jej twarz zmieniła się natychmiast.
Kilka minut później zadzwoniła do taty.
Walt i Irene przybyli około 6:55.
Tata zobaczył nowy zamek i podszedł do mnie.
„Otwórzcie chatę. Dostawca przyjedzie o dziewiątej.”
„Nie, nie są.”
Powiedziałem mu, że anulowałem rezerwację cateringu, DJ-a i wynajem namiotu, ponieważ wszystkie rezerwacje zostały dokonane moją kartą kredytową bez jego pozwolenia.
Tata spojrzał na Darlę.
„Co to jest?”
Skrzyżowała ramiona.
„To nie jest to, na co wygląda.”
Prawie się roześmiałem.
Wszystko wyjaśniłem.
Kwota 2600 USD w depozytach sprzedawców.
Zakupy na pozorowany remont za 3200 dolarów.
Sześć poprzednich weekendów.
Opłata za nocleg wynosi od trzydziestu do pięćdziesięciu dolarów.
I sześćdziesięciu gości uroczystości ukończenia szkoły, z których każdy zapłacił po 40 dolarów.
Darla w końcu powiedziała: „To tylko impreza”.
Wtedy spojrzałem na tatę.
„Mówiłeś, że mam tylko ołówek stolarski i wiadro bejcy.”
Wskazałem na kabinę.
„Ten ołówek zaznaczył każdą deskę w tym miejscu. Ta plama pokrywa poręcz, za którą twoja córka pobierała od ludzi opłatę. Jej dyplom nie pozwolił na odbudowę tej chaty”.
Tata tym razem nie miał nic do powiedzenia.
Następnie wyciągnął książeczkę czekową.
„Dam ci pięć tysięcy dolarów. Tylko pozwól jej urządzić przyjęcie.”
Przesunąłem oświadczenie w jego stronę.
„Już policzyła mi 5800 dolarów.”
Potem pokazałem mu wiadomość od Darli.
Tata powiedział, że nie sprawdzi, dopóki nie otrzyma wyciągu.
„Wiedziałeś.”