Vanessa uniknęła więzienia dzięki współpracy ze śledczymi, ale straciła karierę i luksusowy apartament związany z fikcyjną firmą jej brata.
Z jej zeznań wynika, że Ryan po odkryciu, że Meridian może zostać sprzedany, kazał zmienić faktury.
Stawiłem się w sądzie tylko wtedy, gdy wymagano ode mnie zeznań.
Nie miałem zamiaru patrzeć, jak Ryan się rozpada.
Wtedy zrozumiałem coś ważnego.
Zemsta nie polegała na tym, że musiał wszystko stracić.
Odmówiono mu uratowania go przed konsekwencjami, które sam stworzył.
Rok później Meridian był silniejszy.
Firma zwróciła Ryanowi prowizje, które pobierał od młodszych pracowników.
Pracownicy, którzy zostali niesłusznie zdegradowani, zostali przywróceni do pracy.
Maya Torres awansowała na stanowisko dyrektora ds. zgodności.
Setki pracowników otrzymało premie, które wcześniej znikały za zmanipulowanymi liczbami.
Podczas spotkania z okazji pierwszej rocznicy powstania firmy Meridian pod wodzą spółki Vela, Maya wręczyła mi oprawiony egzemplarz nowego statutu etycznego firmy.
Nazwisko żadnego z dyrektorów nie pojawiało się większe od zasad wypisanych pod nim.
Dokładnie tak tego chciałem.
Po spotkaniu poszedłem samotnie wzdłuż rzeki Chicago.
Światła miasta migotały na wodzie.
Przypomniałem sobie coś, co Ryan powiedział mi osiem lat wcześniej.
Powiedział, że nigdy nie będę pasować do pomieszczeń o dużej władzy, jeśli ktoś taki jak on mnie tam nie zaprowadzi.
Przez lata te słowa utkwiły mi w pamięci.
Ale teraz w końcu zrozumiałem.
Przynależność do jego świata nigdy nie była jego celem.
Zbudowałem coś o wiele większego.
Stworzyłem swój własny pokój.
Otworzyłem jego drzwi przed utalentowanymi ludźmi, których Ryan kiedyś odrzucił.
A co z Ryanem?
Został na zewnątrz, zmuszony do poniesienia jedynie konsekwencji swoich wyborów.