Trzy dni, Jake. Naprawdę myślałeś, że zmusisz nas obu, żebyśmy ci zapłacili, zanim znikniesz?
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Midjourney
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Midjourney
Dziesięć minut później gra się rozpoczęła.
„Hej, piękna” – powiedział Jake, pochylając się nad stołem, żeby pocałować Alex w policzek. „Przepraszam, spóźniłem się. Wyglądasz… niesamowicie”.
Jasne, że tak, pomyślałem. To najnowszy inwestor w twojej fantazji.
Alex nie odwzajemniła uśmiechu tak jak kiedyś. „Chciałam znowu porozmawiać o pieniądzach”.
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Pexels
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Pexels
Jake zmarszczył brwi. „Znowu? Alex, już o tym rozmawialiśmy”.
„Tak, ale chcę mieć pewność. Po co ci tyle, Jake? Gdzie to idzie?”
Słyszałam w jego głosie wymuszoną cierpliwość. „To wszystko dla nas, kochanie. Wiesz o tym. Muszę trzymać Marthę z daleka. Prawnicy kosztują fortunę. Chce mnie wycisnąć do cna podczas rozwodu”.
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Midjourney
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Midjourney
Powstrzymałem śmiech.
Tracę rozum? Nie masz pojęcia, jaki jestem spokojny, Jake. Na tyle spokojny, żeby cię spalić doszczętnie.
Alex postukała paznokciami w szklankę.
„Więc naprawdę ją zostawiasz?”
Jake westchnął zirytowany. „Oczywiście, że tak. Musisz mi zaufać, Alex. Robię to dla nas”.
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Pexels
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Pexels
Alex upuściła serwetkę na podłogę. NASZ SYGNAŁ.
Powoli wstałem i stanąłem za Jakiem.
„Cześć, kochanie” – powiedziałam słodko, zrywając perukę z głowy i rzucając ją na stół. „Wygląda na to, że twoja wielka sprawa jest już prawie zamknięta, co?”
Twarz Jake’a pobladła.
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Midjourney
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Midjourney
„Marto? Co do cholery…”
Alex uśmiechnął się złośliwie. „Niespodzianka, Jake. Wygląda na to, że twoja żona i dziewczyna w końcu się w czymś zgadzają”.
Jake próbował się roześmiać, ale wyszło mu to kiepsko. „Oboje byliście gotowi dać mi swoje pieniądze. Kto tu jest głupcem?”
Alex uniosła brwi. „Och, nie dostaniesz ode mnie ani grosza. Nie po tym”.
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Midjourney
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Midjourney
„Dobra. Nie. Ale Martha i tak już mi wszystko podpowiedziała. Powinnaś się od niej uczyć. Lojalna do końca.”
Pochyliłam się do męża. „Nie, Jake. Nie wysłałam ci ani centa. Jeden telefon od Alexa mnie uratował. Pamiętasz, jak zostawiłeś telefon w domu? Następnym razem bądź ostrożniejszy, kiedy będziesz grał z dwiema kobietami naraz”.
Jake otworzył usta, a potem je zamknął. Cofnęłam się, wyrwałam dolara z torebki i rzuciłam go na stół.
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Pexels
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Pexels
„Smacznego obiadu, kochanie. Zapłacę ci tyle, na ile zasługujesz.”
Alex złapała ją za płaszcz. „Idziemy na pizzę. Prawdziwe jedzenie — tanie i uczciwe”.
Patrzyłem jak Jake mamrocze za nami, gdy odchodziliśmy — oboje się śmialiśmy.
Na zewnątrz Alex szturchnęła mnie ramieniem.
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Pexels
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Pexels
„Więc. Myślałeś kiedyś, że tu skończymy?”
„Ani razu. Ale powiem ci jedno – jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebował wspólnika w zbrodni, zadzwoń do mnie.”
Odrzuciła głowę do tyłu i roześmiała się. „Zgoda. Ale najpierw – dodatkowy ser?”
„Dodatkowy ser. I może dodatkowy napój.”
Szłyśmy razem ulicą — dwie kobiety, które dały z siebie zbyt wiele, a w końcu wzięły coś w zamian.
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Pexels
Tylko w celach ilustracyjnych | Źródło: Pexels
Podziel się z nami swoją opinią na temat tej historii i podziel się nią ze znajomymi. Może ich zainspiruje i rozjaśni im dzień.
Jeśli podobała Ci się ta historia, przeczytaj tę: Mój mąż powiedział: „Znaj swoje miejsce”, a potem śmiał się, gdy szorowałam podłogę w moje urodziny, podczas gdy jego znajomi robili bałagan, żebym mogła go posprzątać. Poszłam spać upokorzona. Nigdy nie wyobrażałam sobie, co zastanę za drzwiami następnego ranka… Przeczytaj całą historię tutaj .
Ten tekst jest inspirowany historiami z życia codziennego naszych czytelników i napisany przez profesjonalnego pisarza. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych nazw lub lokalizacji jest czysto przypadkowe. Wszystkie zdjęcia mają charakter ilustracyjny. Podziel się z nami swoją historią; może zmieni ona czyjeś życie. Jeśli chcesz się nią podzielić, wyślij ją na adres info@amomama.com .