„Pozostałby z nią tymczasowo, dopóki nie zostaną omówione bardziej stałe ustalenia dotyczące opieki”.
No i stało się. Odesłanie Eleny było tylko pierwszym etapem. Beatrycze zamierzała rozdzielić pogrążoną w żałobie wdowę od jej dziecka.
„Nie chroniłeś Leo. Planowałeś go mieć.”
„To mój dom rodzinny, Raymond. Nie mów do mnie w ten sposób”.
W pokoju zapadła cisza. Beatrice zbyt późno zdała sobie sprawę, co powiedziała. Whitmore House nie należał do niej. Mieszkała tam wystarczająco długo, by pomylić dostęp z własnością.
Zapytałem szefa ochrony. Przyznał, że jego ochroniarze weszli do rezydencji Eleny i zabrali jej telefon wyłącznie na polecenie Beatrice.
„Jesteś zwolniony ze służby do czasu zwolnienia. Zostaw odznakę u Marjorie.”
Beatrice zrobiła krok naprzód.
„Postępował zgodnie z moimi instrukcjami”.
„W takim razie wybrał źle”.
Victor przybył chwilę później z dokumentami prawnymi. Wyjaśnił, że Whitmore House jest własnością mojego odwołalnego trustu. Po ślubie Liama z Eleną i po narodzinach Leo, zmieniłam warunki umowy najmu. Dom gościnny i rezydencja z ogrodem wschodnim były prawnie zastrzeżone dla Liama, jego małżonki i potomków. Po śmierci Liama Elena i Leo zachowali nieograniczone prawo do zamieszkania tam tak długo, jak którekolwiek z nich zechce.
„To daje jej jedynie prawo do zamieszkania. To nie czyni jej rodziną” – powiedziała Beatrice.
„Nie. Liam założył jej rodzinę.”
Następnie Victor przedstawił akt opieki nad Liamem. Elena została wyznaczona na jedyną opiekunkę Leo i głównego decydenta. Ja kontrolowałem fundusz powierniczy, ale Liam wyraźnie wykluczył ciotki, wujków i kuzynów z prawa do opieki.
Pewność siebie Beatrice zaczęła się kruszyć, ale najpoważniejsze konsekwencje dotknęły fundację. Wykorzystała personel, rodzinne materiały piśmiennicze i prywatną ochronę, aby stworzyć pozory oficjalnego zamówienia. Jej postępowanie naraziło Fundację Rodziny Whitmore na szkody prawne i utratę reputacji.
„Znalazłeś pogrążoną w żałobie kobietę, która ma mniejszą władzę niż ty i nazwałeś okrucieństwo odpowiedzialnością. Z dniem natychmiastowym zostajesz zawieszony w prawach członka fundacji. Twój dostęp do jej biur, kont, dostawców, pracowników i służb ochrony zostaje cofnięty”.
„Nie możesz tego zrobić.”
„Już to zrobiłem.”
„Wybrałbyś ją zamiast własnej krwi?”
W tym momencie weszła Elena z Leo na rękach. Podszedłem do niej.
„Przepraszam. Moje nazwisko powinno cię chronić w tym domu. Zamiast tego siedziałeś na lotnisku, zastanawiając się, czy żałoba uczyniła cię kimś bezużytecznym”.
Leo rozejrzał się nerwowo.
„Czy mamy kłopoty?”